wtorek, 30 lipca 2013

car of the day: Ford Thunderbird

Ford Thunderbird wszedł do produkcji w 1955 r., jako dwumiejscowy kabriolet i został sklasyfikowany jako "prywatny luksusowy samochód", czyli auto wysokiej jakości, luksusowe, a przede wszystkim praktyczne. 

The Ford Thunderbird - an exciting original!


Nie był to samochód sportowy, tylko samochód osobowy. Po 1958 r. Thunderbird zyskał drugi rząd siedzeń, ale w 1977 r. zrezygnowano z tego pomysłu i powrócono do pierwotnej koncepcji coupe.

Ford Thunderbird został wyprodukowany łącznie w 11 generacjach, z małą przerwą w produkcji między 10 a 11 generacją.

Każda generacja T-bird's była niezwykła w swoim rodzaju - za każdym razem zmieniano jego styl i wygląd. Mimo, że mam ogromny sentyment do starych modeli, w tym wypadku ostatnia generacja Thunderbirda wygląda fantastycznie i chętnie bym takiego Fordzika umieściła w swoim garażu ;)

Thunderbird I generacji (1955-1957)

Thunderbird II generacji (1958-1960)

Thunderbird III (1961-1963)

Thunderbird IV (1964-1966)

Thunderbird V (1967-1971)

Thunderbird VI (1972-1976)

Thunderbird VII (1977-1979)

Thunderbird VIII (1980-1982)

Thunderbird IX (1983-1988)

Thunderbird X (1989-1997)

Dziesiąta generacja Thunderbirda miała być ostatnią. Produkcja zakończyła się dokładnie 4 września 1997 r. 

Mimo to, Thunderbird powrócił na rynek po kilku latach, w 2002 r. Nowy Thunderbird stylistyką nawiązywał do modelu pierwszej generacji i był futurystyczną wersją tego modelu.

Na jedenastej generacji historia Forda Thunderbird się zakończyła. Zdecydowanie ta wersja jest moim ulubieńcem ;)

 Thunderbird XI (2002-2005)

piątek, 26 lipca 2013

car of the day: chevrolet El Camino

Chevrolet El Camino to wg mnie specyficzny pojazd. Z jednej strony muscle car (wersja SS) z drugiej pick-up. Ciekawe połączenie amerykańskiej klasycznej limuzyny z półciężarówką. Ja jestem na tak :)



Pierwsza produkcja El Camino została wprowadzona na rynek na przełomie 1959/1960 r. W sumie powstało 5 generacji El Camino. Drugą generację wprowadzono po kilkuletniej przerwie i powstawała w latach 1964-1967. Trzecia w latach 1968-1972, a czwarta między 1973 a 1977 r. Piąta i ostatnia generacja została wprowadzona w 1978 r. Ostatnie El Camino zjechało z taśmy produkcyjnej w 1987 r.


Druga generacja El Camino powstała na bazie Chevroleta Chevelle. Z kolei ostatnia generacja opierała się na platformie "G" General Motors. 

El Camino było ściśle związane z Chevroletem Chevelle, dlatego powstało również w wersji SS (super-sport) z mocnym silnikiem L35 SS396 o pojemności ponad 6-litrów i mocy 450 KM.


Marka GMC wprowadziła swoją wercję El Camino pod nazwą GMC Sprint (1971 r.). W 1978 r. zmieniono nazwę na GMC Caballero.

GMC Sprint (brochure)

GMC Caballero (brochure)

Przez lata General Motors rozważał przywrócenie produkcji El Camino. W Australii powstał jego odpowiednik - Holden Ute. Mimo to, chyba zrezygnowano z tego pomysłu. Może jeszcze zmienią zdanie :)

czwartek, 25 lipca 2013

zajawka na Mustanga

Nie chcę nikogo krytykować, ale zauważyć można tendencję do podniecania się Mustangiem. Oczywiście, nic w tym strasznego, bo Mustangi to rewelacyjne gabloty. Problem w tym, że jarający się Mustangiem uważają się od razu za "fana" amerykańskiej motoryzacji. Ekhm! Od Mustanga jest jeszcze daleka droga. Zainteresowanie amerykańskimi krążownikami nie polega na polubieniu na FB strony Mustanga i podniecaniem się tylko i wyłącznie Mustangami, ale też na wiedzy o innych modelach. Wtedy można śmiało nazwać się fanem.

Jednak najbardziej rozśmieszają mnie trochę głupowate laski, które powstawiają sobie zdjęcia Mustangów w tle, na profilowym czy gdzieś tam i jeszcze oznaczą serduszko...no ok, super fajnie ekstra, znalazła się "fanka", ale żeby jeszcze dziewczyna wiedziała coś na ten temat. A zazwyczaj jest tak, że jedyną rzeczą, którą wiedzą, to to, że to jest Mustang, ale że to jest Ford to już dla nich cieżka sprawa. Przykre ale prawdziwe.

Wiem, że Mustang jest najbardziej popularny, ale trzeba umieć się odnaleźć.


uważaj Mustang patrzy i widzi, że kłamiesz!

środa, 24 lipca 2013

car of the day: Plymouth "Struś Pędziwiatr"

Plymouth RoadRunner został wprowadzony na rynek w 1968 r. Kto go zobaczył, zakochiwał się od pierwszego wejrzenia. 

Był zbudowany na podstawie ciężkich samochodów luksusowych, jak np. Plymouth Satellite i Plymouth Belvedere, ale był lżejszy od m.in. Plymoutha Barracuda. W przeciwieństwie do niektórych muscle cars, jak np. Chevy Corvette, został wykonany z najlepszej jakości materiałów, dlatego większość z RoadRunnerów przetrwało do tej pory. Road Runner co prawda różnił się aerodynamiką od innych muscle cars, ale był na tyle twardym samochodem, że każdy wybój na drodze był mu niestraszny. Poza tym był budowany bez elementów chromowanych, ze względu na potrzebę zmniejszenia jego masy.
W RoadRunnerze, o dziwo, standardowo była montowana 4-biegowa manualna skrzynia biegów.

Nazwa Plymouth'a nawiązywała do kreskówki o Strusiu Pędziwiatrze ;)


W 1970 r. postanowiono stworzyć skrzydlatą wersję RoadRunnera, tzw. Superbird, na potrzeby uczestnictwa w wyscigach NASCAR. Jego niezwykły kształt był ciekawą konstrukcją jak na tamte czasy. Superbird rozpędzał się do setki w 5,5 sekundy, dzięki silnikowi Super Commando 440 V8, a później 440 Six Barrel. W sumie powstało ich tylko 1920 sztuk i na tym poprzestano.


Na bazie RoadRunnera powstał Plymouth Duster, ale o nim będzie kolejnym poście.
beep, beep!


wtorek, 23 lipca 2013

car of the day

Szafiarki mają swoje "looki dnia", gdzie pokazują swoje wypindrzone osoby, ja postanowilam zrobić u siebie i dla siebie serię CAR OF THE DAY :D
W miarę możliwości, prawie każdego dnia na blogu będzie pojawiać się post na temat jednego wypasionego krążownika. Dziś niestety nie mogłam się zdecydować, którego wybrać, ale może jutro coś mi z tego wyjdzie :P
Czekam też na propozycje i foty! 

środa, 17 lipca 2013

smokey and the bandit

Czyli "Mistrz kierownicy ucieka" i słynny Pontiac Firebird Trans Am rocznik 1977. 

Ten model Pontiac'a był przez pewien czas szczytem moich marzeń i dłuuuugo był na tapecie w kompie. Cudowna sylwetka i ten feniks na masce. To było coś co mogłoby stać w moim garażu.



Ten kultowy Trans Am z silnikiem V8 o pojemności 6,6 litra, mocy 200 KM, drapieżnej sylwetce stał się legendą i zyskał ogromną popularność. Zwłaszcza, że była to edycja specjalna produkowana tylko w kolorze czarno-złotym. Przy zakupie był jak magnes - nie sposób było się mu oprzeć. Szczególnie gdy na kupującego "patrzyły" cztery kwadratowe reflektory.

Pontiac Firebird Trans Am '77 był jednym z najgorętszych muscle carów kolekcjonerskich dostępnych na rynku. W tej wersji stworzono ich niewiele i tylko kilka przetrwało w stanie nienaruszonym. 

Patrząc na tego Firebird'a i jego historię, można zatęsknić za czasami lat 70. 


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...