Pokazywanie postów oznaczonych etykietą car of the day. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą car of the day. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 17 lutego 2015

new james bond's Aston Martin DB10

Marka Aston Martin wraz z producentami serii filmów o Jamesie Bondzie zaprezentowali nowy oszałamiający samochód agenta 007 - Aston Martin DB10 - który pojawi się w najnowszym filmie "Spectre". To jest kolejny raz kiedy ta brytyjska luksusowa marka współpracuje przy tworzeniu kolejnego modelu samochodu specjalnie na potrzeby filmu o Jamesie Bondzie. 

Marka Aston Martin świętuje w tym roku 50-lecie współpracy z producentami filmów o agencie 007 - wszystko zaczęło się od modelu Aston Martin DB5, którym poruszał się Sean Connery w "Goldfinger" 1964 r. Wtedy Aston Martin był niesamowitym gadżetem i jednocześnie arcydziełem, który rozpoczął romans Jamesa Bonda z Astonem. Natomiast nowy DB10 ma nie być aż tak gadżeciarski jak DB5, ale ma odzwierciedlać jego filozofię i będzie łudząco podobny do DB9. Jak mówią przedstawiciele Astona "DB10 daje zarys przyszłego kierunku projektowania następnych generacji Astona Martina".

Przedstawiciele Aston Martin nie podali jeszcze żadnych dokładnych szczegółowych informacji technicznych dotyczących nowego pojazdu agenta 007, ale można tylko założyć, że nowy Aston Martin DB10 będzie napędzany firmowym silnikiem V8 Vantage o pojemności 4,7-litra, który będzie idealnie dopasowany pod smukłą obudową. 

Jak się okazuje firma Aston Martin nie przewiduje wprowadzenia modelu DB10 do sprzedaży. Zostanie wyprodukowane tylko 10 pojazdów na potrzeby filmu. 

Sean Connery - Aston Martin DB5 1964 r.

Aston Martin DB10 - Spectre (zdjęcie: www.astonmartin.com)

środa, 29 października 2014

Cadillac Elmiraj Concept

Cadillac Elmiraj. Elmiraj - mi osobiście nazwa kojarzy się dość egzotycznie, bo z Dubajem. Elmiraj-Dubaj. Czy faktycznie ma z Dubajem coś wspólnego? Jak się okazuje - nie. Ale jest związane z miejscem, które było inspiracją do nazwy - El-Mirage - wyschnięte koryto jeziora na pustyni Mojave, gdzie zazwyczaj przeprowadzane są testy prędkości lub stacjonują ekipy filmowe z Hollywood.    

Elmiraj został zaprezentowany pierwszy raz 15 sierpnia 2013 r. na Pebble Beach Concours d'Elegance - jako dwu-drzwiowe, 4-osobowe coupe. 
Jak zapewnia nas producent na oficjalnej stronie Cadillac'a - Elmiraj odkrywa nową wizję prowadzenia. Inżynierowie Elmiraja przedstawiają swoją najnowszą wizję - nowy obraz czystej przyjemności, czyli luksusu. Elmiraj łączy idealnie wyrzeźbiony i opływowy design z lekką architekturą pojazdu, co tworzy nowy rodzaj coupe i proponuje nowy wymiar filozofii Art & Science marki Cadillac. 
Koncept Cadillaka jest "absolutnie wspaniały w kształcie" i celowo został pomalowany na kolor Indian Blue. 

Nowoczesność Elmiraja polega na klasycznej formie dwu-drzwiowego wielkiego coupe**. Elmiraj zapewnia wygląd wewnętrzny na bardzo wysokim poziomie - projektanci Cadillac Studio mają ogromne wyobrażenie na temat luksusu co przekłada się na wygląd samochodów. Samochód charakteryzuje się przestronnością i podwyższonym stanem. Elmiraj pokazuje filozofię Cadillaka w dość prowokacyjny sposób dzięki nowoczesnemu wzornictwu, ale również i parametrami technicznymi - Elmiraj ma napęd na tylne koła, 4.5-litrowy silnik V8 Turbo dostarczający moc około 500 HP. Silnik stworzony na bazie technologii Twin Turbo V6 Cadillac w rozszerzeniu do klasycznej formy silnika V8 High Performance. Koła na oponach Michelin 265/35 z heroicznymi 22x9-calowymi aluminiowymi felgami. 

Według różnych źródeł Cadillac Elmiraj ma konkurować z europejskimi modelami takimi jak Audi A8, BMW serii 7 i Mercedes-Benz klasy S.

Elmiraj przypomina równie jeden z najpiękniejszych coupe Cadillaka w historii - Eldorado Fleetwood z 1967 r. I nie jest to przypadek, ponieważ konstruktorzy Elmiraja byli pod wpływem modelu Eldorado '67 i faktu, że Eldorado w tamtych czasach również stanowiło wyraźny kontrast w motoryzacji, a przede wszystkim nowy kierunek.


 (zdjęcia pochodzą ze strony www.cadillac.com)

_________________________________________
** każdy maniak amerykańskiej motoryzacji zna z autopsji, że amerykańskie coupe jest wielkości europejskiego sedana ;)

piątek, 18 lipca 2014

German car looks like corvette

W latach 1958-1975 w salonach Buick'a w USA można było kupować samochody z importu. Do tej pory w Stanach sprzedawane są samochody, które są oparte na modelach Opla lub na platformach opracowanych przez Opla. Ale to już jest temat na kolejnego posta.

Jednym z najlepiej sprzedających się modeli w USA był m. in. Opel GT, produkowany w latach 1968-73. To 2-drzwiowe coupe stylizowane było na Chevroleta Corvette Stingray, który został wprowadzony na rynek rok wcześniej, w 1967 r. 

(żródło: motor-talk.de)

Choć Opel GT przypominał Corvette trzeciej generacji, jego wydajność już nie była tak zachwycająca. W standardzie był wyposażony w 1,1-litrowy, czterocylindrowy silnik, o mocy 67 HP. Posiadał napęd na tyle koła i cztero lub trzy biegową automatyczną skrzynię biegów. Jego przyśpieszenie było dość spokojne - General Motors dzięki temu reklamowało jego zdolność hamowania.
Opcjonalnie można było wybrać 1,9-litrowy czterocylindrowy silnik, który pomógł zwiększyć wydajność do 102 HP. Dzięki temu silnikowi, niewielkim rozmiarom GT i aerodynamicznym kształcie, zużycie paliwa wynosiło 29 mil na galon (poruszając się oczywiście po autostradzie). 

Opla GT traktowano bardziej na równi z Corvette, choć został zaprojektowany "aby zdobyć miłość nabywców, a nie wygrywać wyścigi". 


(żródło: opel.pl)

(żródło: hooniverse.com)

Opel GT pomógł zwrócić uwagę na całą markę na rynku amerykańskim, ale było to krótkotrwałe. Do 1973 roku popularność modelu marki Datsun 240Z, który jak się okazało wyglądał lepiej i był szybszy, "ukradło" uznanie dla Opla GT. Do tego doszły wysokie koszty importu Opla z Niemiec, co spowodowało, że GT był nie dla wszystkich i konsumenci ostatecznie decydowali się na zakup Datsuna. W ostateczności ostatni model Opla GT wyprodukowano w 1973 roku po równoczesnym zerwaniu umowy z producentem podzespołów do Opla, firmą Brissonneau & Lotz.

W latach 2006-2009 powrócono do produkcji Opla GT, który powstawał w fabryce w Wilmington w stanie Delaware (USA), dzieląc platformę z GM Kappa, Pontiac Solstice i Saturn Sky. Na rynku europejskim zastąpił Opla Speedster. Ta generacja już niewiele wspólnego miała z amerykańską Corvette.


wtorek, 3 czerwca 2014

presidential state car - "the beast"

Dzisiaj rano przyleciał do Polski prezydent USA, Barack Obama, który ma wziąć udział w obchodach z okazji 25-lecia przemian demokratycznych w Polsce. Polityką się nie interesuję, więc pozostawię ten temat tym co się na tym znają. Mnie interesuje Cadillac, którym prezydent USA będzie podróżował w trakcie tej wizyty. 

W pierwszej kolejności, trzeba zwrócić uwagę na to, że to nie jest prawdziwy Cadillac. Jest to specjalnie wyprodukowany model na bazie Cadillac'a DTS ale nie ma nic wspólnego z tym modelem. Auto zostało całkowicie zaprojektowane i zbudowane przez Secret Service. Design i "obudowa" oczywiście należy do Cadillaka, ale to tylko tyle. Ta limuzyna jest tak wyjątkowa, że nawet emblematy są "supersized". Reflektory, lusterka pożyczone od Cadillaka Escalade, a "ogon" i tyle światła - od Cadillaka STS. Podwozie i skrzynia pochodzą od ciężarówki Chevroleta Kodiak (lub GMC TopKick), tzw. U-Haul.

Secret Service nazwał prezydencką limuzynę "Bestia". Nie bez powodu. Najistotniejszym elementem jest bezpieczeństwo. Czyli z czego składa się Cadillac One. 

1. Zbiornik paliwa jest opancerzony i otoczony specjalną pianką, która ma chronić przed ewentualnym pęknięciem w przypadku kolizji lub ostrzelania. W związku z tym Cadillac posiada system tłumienia ognia Halon.

2. Bagażnik - dodatkowa broń zintegrowana z systemem "Bestii", sprzęt gaśniczy, zbiorniki z tlenem i awaryjne wyposażenie medyczne, w tym pojemniki z krwią w przypadku, gdy zaistnieje sytuacja odcięcia od reszty konwoju.

3. "Bestia" jest ciężka - buda jest mocno opancerzona i nie ma chyba lepiej opancerzonego pojazdu na świecie. Pancerz ok. 8 cm grubości. Natomiast drzwi są tak ciężkie, jak te w Boeingach 757, że nie ma możliwości otworzenia ich od wewnątrz. 

4. Wnętrze jest zupełnie odcięte od świata zewnętrznego i dobrze uszczelnione (w przypadku ataku chemicznego). Kuloodporne 5-warstwowe szyby o grubości 5 cali, które są nie do przebicia. W środku jest zaszyfrowany telefon satelitarny wyposażony w specjalny interaktywny system video, więc prezydent może prowadzić bezpieczną wideokonferencję.

5. Auto jest uzbrojone "po wojskowemu" - stal, aluminium, tytan i ceramika. Drzwi i błotniki są otoczone wymiennymi arkuszami z włókna szklanego. 

6. "Bestia" posiada specjalne mechanizmy blokujące auto od wewnątrz i zewnątrz, specjalne system łączności i systemy tłumienia ognia. 

7. Jeździ na olbrzymich (prawie jak w autobusach), specjalnie wzmocnionych technologią Kevlar oponach Goodyear, które mają utrzymać auto podczas nawet dłużej drogi.

8. Secret Service zamontował eksperymentalne specjalne kamery noktowizyjne i monitory (zamontowane za grillem i innych sekretnych miejscach), które mają być użyte w przypadku "końca świata" lub jeśli przednia szyba zostanie w jakiś sposób naruszona i nie będzie nic widać.

Agenci Secret Service, którzy mają kierować tym potworem muszą najpierw przejść intensywny kilkutygodniowy kurs jazdy defensywnej na specjalnym torze w akademii Secret Service w Beltsville. Kurs obejmuje między innymi umiejętność wykonywania manewrów, pokonywania zakrętów podczas szybszej jazdy i przede wszystkim opanowania precyzji jazdy. Podobno nauka wychodzi całkiem dobrze, biorąc pod uwagę, to ile "Bestia" waży.

Niestety, dla fanów James'a Bond'a, Caddy nie ma ukrytych wyrzutni rakiet, granatów ani jakiejkolwiek wbudowanej broni. Nie ma też pod siedzeniem wyrzutni. 

Jest jednak kilka ciekawostek, które warto wiedzieć o prezydenckiej limuzynie. "Bestia" ma swój własny samolot do transportu - C-17 Globemaster, który również odpowiada za transport drugiej takiej "Bestii" i mocno opancerzonego Chevroleta Suburban (Chevy jest "biurem komunikacji", który jest połączony z satelitą wojskowym - na dachu ma pięć anten SATCOM). 
Limuzyna zmieści w sumie 7 pasażerów - trzech z nich to kierowca-agent Secret Service, ochroniarz w fotelu pasażera i oczywiście sam prezydent. trzy tylne fotele zwrócone są przeciwnie do kierunku jazdy (jak to w limuzynach), dwa (na wprost jazdy) dla prezydenta i gościa obok. Miedzy fotelami znajduje się składane biurko. Kabina kierowcy jest oddzielona od części prezydenckiej szklaną ścianą. Deska rozdzielcza służy również jako konsola komunikacyjna, tzw. centrum komunikacji. Schowki w wewnętrznych panelach samochodu zawierają sprzęt łączności, tzw. Limousine Control Package obsługiwany przez White House Communications Agency. Ten system łączy prezydencką limuzynę z WHCA Roadrunner (Chevy Suburban), który jedzie na tyłach konwoju i umożliwia sterowanie i kontrolę funkcji w "Bestii".
"Bestia" nie jest jedna - Secret Service we flocie posiada kilka podobnych, chociaż nie wiadomo czy są do siebie podobne pod względem funkcji. Czasem prezydent podróżuje mocno opancerzonym Suburbanem lub zmodyfikowanym busem Prevost, zwanym Ground Force One. 
Co ciekawe, Caddy One używa 6.5 litowego silnika diesla Duramax (które znajdują się zazwyczaj w pick-up'ach Chevroleta lub GMC). Dlaczego diesel? Pomijając trwałość tego typu silników, tankowanie oleju napędowego zmniejsza ryzyko wybuchu.
Kierowca to podobno kawał chłopa. "Bestia" ma więcej wspólnego z autobusem szkolnym niż sportowym autem, więc potrzebny jest wysoko wyszkolony kierowca.
Jego specyfikacja nie jest zbyt imponująca, oprócz tego, że waży z 10 ton. Silnik diesla to przecież nie rakieta. Rozpędza się do max 60 mph (ok. 97 km/h) i pali ok. 8 mpg (ponad 60 litrów!).

Oficjalna cena tego modelu nie jest znana, ale zakłada się, że kosztuje ok. 1,5 miliona USD za sztukę.




poniedziałek, 17 lutego 2014

GM Futurliner

GM Futurliner. Co to jest? Bardzo nietypowa i futurystyczna ciężarówka. 

Parade of Progress była pomysłem naukowca Charles'a F. Ketteringa, zainspirowanego wystawą nauki i technologii Chicago World's Fair (znanej jako "A Century of Progress") w 1933 r. Przekonał on zarząd General Motors, by stworzyć pojazd umożliwiający przeniesienie tego typu wystawy na ruchomą platformę, by mogła ona dotrzeć do wszystkich mieszkańców Ameryki, którzy nie mogli w niej uczestniczyć. Generalnie rzecz biorąc, Parade of Progress służyła do prezentacji nowoczesnych osiągnięć.

Pierwowzorem dla GM Futurliner był Streamliner produkowany w latach 1936-1940. W 1940 roku Stremliner'a zastępuje GM Futurliner. Futurliner został zaprojektowany przez Harley'a Earl'a - twórcy motoryzacyjnego designu Chevroleta Corvette i tzw. "płetw".
W sumie powstało 12 egzemplarzy pierwszej generacji.
W grudniu 1941 roku Parade of Progress odwiedziło 12,5 miliona osób w 251 miastach USA i Kanady. Niestety, wraz z przyłączeniem się Stanów Zjednoczonych do II wojny światowej, zaprzestano podróży a Futurlinery trafiły do magazynu.


W 1946 roku kilka Futurlinerów trafiły do Detroit na paradę z okazji pięćdziesiątej rocznicy wynalezienia samochodu.

12 maja 1953 roku wznowiono pracę Parade of Progress na przebudowanej platformie GM Futurliner. Jednak 1956 roku definitywnie zaprzestano działalności Parade of Progress, a Futurlinery zostały ostatecznie sprzedane lub oddane (np. policji stanu Michigan). GM Futurilner miały swego czasu przydomek "Red Elephants". 

Z technicznej strony Futurlinery były dośc nietypowe. Przednie koła były podwójne, tzw. side-by-side i każde miało swój własny zestaw hamulców, bębny i łożyska. Potrzebna była niezwykła siła do obrócenia takich kół. Napędzane były przez 4-cylindrowe silniki Diesla i miały manualną skrzynie biegów 4x4.

Na dzień dzisiejszy wiadomo, że jeden z 12 Futurlinerów został rozbity. Nr 11 natomiast został sprzedany w 2006 roku na aukcji Barrett-Jackson za rekordową kwotę 4 milionów dolarów. Futurliner nr 8 w 2008 r. trafił do Szwecji, gdzie jego nowy właściciel miał go odrestaurować. Z pozostałych sześciu jeden jest używany jako samochód kempingowy, inny trafił do producentów reklamowych. Dwa inne są obecnie w trakcie odrestaurowywania. Kolejny jest obecnie na sprzedaż w oryginalnym stanie. Dwa następne znajdują się w magazynie. O dwóch obecnie nic nie wiadomo. 


Filmik reklamowy GM Futurliner :)


czwartek, 30 stycznia 2014

car of the day: stutz blackhawk

Stutz Blackhawk był jednym z wielu samochodów Elvisa Presleya i to dzięki niemu Stutz stał się bardziej znaną marką. Bo kto nie chciałby poczuć się jak Król Rock'n'Rolla!  

Stutz Blackhawk był produkowany w latach 1971-1987 i w niczym nie przypominał Blackhawk'a produkowanego w latach 1929-1931. 

Nowy Stutz Blackhawk został zbudowany na bazie Pontiac'a Grand Prix - w 1968 Pontiac Grand Prix trafia do fabryki we Włoszech, w której zostaje całkowicie przekształcony na prototyp Stutz Blackhawk. Do budowy wykorzystano podwozie Pontiaka, 7,5 litrowy silnik V8 i 3-biegową automatyczną skrzynie GM TH400 (turbo hydramatic). Karoseria została wykonana ręcznie! Projekt obejmował m.in. koło zapasowe znajdujące się na pokrywie bagażnika. Wnętrze Stutz'a było bardzo luksusowe z elementami 24-karatowego złota, skórzanymi siedzeniami i deską rozdzielczą.
Stutz Blackhawk był oferowany jako 2-drzwiowe coupe. Przez cały czas produkowany był w takiej samej stylistyce - przeszedł 7 generacji bez żadnej zmiany w wyglądzie.



Pierwszy Stutz Blackhawk został zakupiony przez Elvisa Presley'a w 1970 roku. Król miał ich co najmniej trzy, ale  szczególnym uwielbieniem obdarzył Stutz'a Blackhawk III z 1973 roku. Można go teraz oglądać w muzeum w Graceland.

Nie tylko Elvis posiadał Stutz'a w swoim garażu. Jeździli nim też Dean Martin, Liberace, Muhammad Ali, Tom Jones, Billy Joel, Elton John, Paul McCartney, Al Pacino, Barry White. 
Każdy Stutz Blackhawk posiada wbudowaną tabliczkę z nazwiskiem pierwszego właściciela :)







środa, 11 grudnia 2013

something about dodge lancer

Tak, tak. Pierwszy Lancer należał do marki ówczesnego Chrysler Corporation - Dodge'a. Przypadek, bądź nie, Mitsubishi również wyprodukowało swego Lancera.

Tak napawdę Dodge użył nazwy "lancer" do trzech różnych linii modelu Lancer - np. w latach 1955-1959 "lancer" oznaczało dwu- i cztero-drzwiowe modele typu hardtop z linii Coronet, Royal i Custom Royal. W 1960 r. zrezygnowano z oznaczenia "lancer".

Dodge Coronet Lancer

Dodge Royal Lancer

Dodge Custom Royal Lancer

W 1961 r. wprowadzono na rynek Dodge'a Lancer jako odrębny model Chrysler Corporation. Dodge Lancer był "klonem" Chrysler'a Valiant Compact. Model Dodge'a został wprowadzony w momencie kiedy Chrysler oficjalnie wypuścił Valianta pod marką Plymouth i zostawił Dodge'a bez żadnego kompaktowego samochodu. 

(źródło: www.allpar.com)

Dodge Lancer 1962

Typy nadwozia wykorzystane w Plymouth Valiant były również dostępne w Dodge'u Lancer - dwu i cztero-drzwiowe sedany, dwu-drzwiowe coupe i cztero-drzwiowe station wagon.

Dodge Lancer Station Wagon 1962


W 1962 r. zakończono produkcję Lancer'a. W 1985 r. na krótko powrócił na rynek w zmienionej wersji, jako 5-drzwiowy hatchback. I znowu był klonem, ale tym razem Chryslera LeBaron. Produkcja zakończyła się 1989 r.

Dodge Lancer 1985 (źródło: www.allpar.com)

W 1988 r. powstała bardziej sportowa wersja - Dodge Lancer Shelby, inspirowana zmodyfikowanym przez Carolla Shelby modelem Shelby Lancer, finalnie przejętym przez Chrysler Corporation.

Dodge Lancer Shelby 1987 (źródło: www.allpar.com)

Dodge Lancer w latach 80 był również oferowany na rynku europejskim, jako Chrysler GTS. Nie zdobył jednak przesadnej popularności co spowodowało marną przedaż. Pod koniec 1989 r. Dodge Lancer został zastąpiony modelem Saratoga.

niedziela, 1 grudnia 2013

car of the day: plymouth cabana

Kiedy pierwszy raz zobaczyłam zdjęcie Plymouth'a Cabana pomyślałam - o rany co to za dziwadło :) Drugie spojrzenie było lepsze - wygląd przypomniał mi amerykańską bajkę, którą zapewne każdy z Was oglądał - The Jetsons. Plymouth Cabana skojarzył mi się właśnie z pojazdem rodziny Jetsonów :)

Plymouth Cabana 1958

Plymouth Cabana był samochodem koncepcyjnym, zaprezentowanym w 1958 r. jako unikalne kombi o nieco futurystycznej stylistyce - ze szklanym dachem, tylnimi nadkolami częściowo zakrywającymi koła i "płetwami" z tyłu. 

Niestety, Plymouth Cabana był tylko koncepcją i nigdy nie został wprowadzony do sprzedaży...a szkoda, bo moim zdaniem mógł wpisać się doskonale w historie amerykańskiej motoryzacji i być nie lada gratką dla miłośników.

piątek, 25 października 2013

car of the day: buick invicta

Buick Invicta to model full-size produkowany przez koncern GM w latach 1959-1963. Invicta był kontynuuacją modelu Buick Century (przed wznowieniem produkcji w 1969 r.), z kolei jego następcą był Buick Wildcat. Swoim rozmiarem nawiązywał z kolei do Buick'a Lesabre. Posiadał silnik V8 serii 401 produkcji Buick'a, przez co określano go jako "the banker's hot rod".

Nazwa invicta pochodzi z łacińskiego i oznacza niepokonanego, niezwyciężonego, nie do pobicia. Jak dla mnie każdy amerykaniec jest NIE DO POBICIA :)

Invicta została wprowadzona na rynek w 1959 r., co prawda jego sprzedaż nie była aż tak fenomenalna jak to było w przypadku modeli Lesabre czy Electra, jednak cieszyła się uznaniem.

Zainteresowani mieli do wyboru 4 wersje Invicta - 2-drzwiowego sedana, 2 lub 4-drzwiowe hardtopy lub 4-drzwiowe station wagon. 2-drzwiowy hartop swoją premierę miał dopiero w 1962 r. W 1963 r. Buick'a Invicta zastępuje Wildcat i kończy się produkcja Invicta w wersji station wagon.

Ciekawostką jest, że Buick Invicta z 1960 r., ze względu na specyficzną budowę podwozia i błotników, był popularny wśród przemytników heroiny - wszystko można było odpowiednio ukryć. 

W 2008 r. powstał Buick Invicta Concept, który został zaprezentowany na Auto China 2008. Jego projekt posłużył w produkcji modelu Buick LaCrosse.

sedan wersja low-rider 1959



hardtop 1960

station wagon 1963

concept 2008

piątek, 11 października 2013

cadillac allanté - 'the new spirit of cadillac'

Allanté to 2-drzwiowy, 2-osobowy "luxury roadster" produkowały w latach 1987-1993. W tej siedmioletniej produkcji powstało zaledwie 21 tys. kopii tego modelu.

Pierwotnie został stworzony pod nazwą "Callisto". Zaprojektowano i wyprodukowano go, co ciekawe, w Turynie we Włoszech przez firmę Pininfarina.


Allanté był interesującym połączeniem włosko-amerykańskim. Pod modnym i stylowym nadwoziem we włoskim stylu, znajdował się prawdziwie amerykański V8 z automatyczną skrzynią biegów i całą resztą mechanicznych dodatków. Reprezentował wszystko to co najlepsze we Włoszech i USA. Cały międzykontynetalny proces tworzenia Cadillaca Allanté nazwany został "Allanté Air Bridge". Allanté zbudowany został na skróconej ramie Cadillaca Eldorado.

Allanté był popularny w Hollywood. Sylwester Stallone prowadził Allanté w Tango i Cash, z kolei Joe Pesci jeździł nim w Zabójczej Broni. Również Larry Hagman używał Allanté w serialu Dallas.







Amerykańscy użytkownicy Allanté twierdzą, że jest to najlepsze auto wyprodukowane przez Cadillaka - najbardziej komfortowy sportowy samochód w historii, z wystarczającą ilością miejsca (dla dwóch osób ofc).
To jest najbardziej zaawansowany samochód swoich czasów ;) Jego następcą jest Cadillac XLR.

piątek, 4 października 2013

car of the day: oldsmobile starfire

Kolejny "Dream Car" amerykańskiej motoryzacji. Nazwa Starfire pochodzi od amerykańskiego myśliwca Lockheed F-94B Starfire, którego aerodynamiczny wygląd i futurystyczna stylistyka, zainspirował General Motors do stworzenia Oldsmobila Starfire.


Początkowo nazwa Starfire była używana przy modelu Oldsmobile 98 convertible (w latach 1954-1956) i modelu Oldsmobile 88 (1957). Dopiero w 1961 r. Oldsmobile Starfire stał się osobnym modelem i został zaprezentowany jako 5-cio osobowy kabriolet zbudowany w całości z włókna szklanego, z bogatym wyposażeniem i skórzaną tapicerką.

Starfire był synonimem samochodu dużego, sportowego i "krzykliwego". Określono go jako "najpiękniejszy Olds" w fabryce GM.

W 1961 r. pierwszą generację Oldsmobila Starfire wprowadzono jako 2-drzwiowy sedan, który był najdroższym możliwym modelem. W 1962 r. dodano wersję 2-drzwiowego hardtop coupe.


1961

1961

1962

1962

1963

1963

W 1967 r. Oldsmobile Starfire został zastąpiony nowym modelem Oldsmobile Delta 88. Jednak 1975 r. powrócono do produkcji drugiej generacji Oldsmobila Starfire. Wprowadzono go jako 2-drzwiowy subcompact i był wtedy najmniejszym autem wprowadzonym na rynek.

1975

1975 Starfire GT

Pod koniec 1978 r. Oldsmobile wprowadził sportową wersję Starfire Firenza, który po 1982 r. zastąpił całkowicie Oldsmobila Starfire jako odrębny model.

1978 Starfire Firenza

Początkowe modele Oldsmobila Starfire były potężnymi samochodami, które odzwierciedlały ówczesną epokę motoryzacyjną. Druga generacja już nie miała takiego uroku jak poprzednia.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...